sobota, 19 listopada 2011

Jak w prosty i szybki sposób pozbyć się przeziębienia


Przed nami trudny okres jeśli chodzi o zdrowie.
Jesienią bowiem nie trudno o przeziębienie. Najczęściej chorujemy akurat wówczas gdy mamy coś do zrobienia. Co wtedy?

Wiele osób mówi, że nieleczone przeziębienie trwa siedem dni, a leczone tydzień. Nic bardziej mylnego! Można wyleczyć się w bardzo prosty i szybki sposób poprzez kurację domową.
Nie będziemy potrzebować dużo. Wystarczy to, co każda z nas znajdzie w domu pod ręką. A więc: miód, cebula,  sól, cytryna i czosnek… Te kilka rzeczy jest niezwykle przydatnych kiedy niespodziewanie napotkamy na swojej drodze przeziębienie.

Na początek…
Bierzemy miskę i wlewamy do niej gorącą wodę. Następnie rozpuszczamy w niej garść soli. Wkładamy nogi i moczymy je przez 10 minut. Kiedy woda przestygnie, dolewamy gorącej. Na koniec zakładamy ciepłe, wełniane skarpety lub inny sposób: nacieramy stopy spirytusem.
Dlaczego tak?
Dzięki temu pobudzamy krążenie i rozgrzewamy nie tylko stopy, ale także cały organizm.

A może tak…
Potrzebujemy dwie cebule, które kroimy w piórka. Układamy je w miseczce i zalewamy pięcioma łyżeczkami miodu. Mieszamy, a następnie ugniatamy łyżką. Zostawiamy na pół godziny odstawiając w ciepłe miejsce. Następnie zlewamy sok, a resztę przeciskamy przez gazę. Pijemy 3-4 razy dziennie po łyżce stołowej.
Inna opcja: Cebulę drobno siekamy, zasypujemy dwiema łyżkami cukru i zostawiamy tak na noc. Następnego dnia rano przecedzamy.

Kolejny sposób…
Zalewamy szklanką wrzątku torebkę herbaty lipowej i parzymy pod przykryciem przez 5 minut. Dodajemy sok z malin. Innym wyjściem może być zażycie tabletki aspiryny.
Jakie czerpiemy z tego korzyści?
Lipa, aspiryna i maliny mają działanie napotne, przez co pomagają obniżyć gorączkę.
Bardzo ważne jest to aby stosując środki napotne, leżeć w łóżku!!!

Czosnek dobra rzecz…
Potrzebujemy dwa ząbki czosnku, które rozgniatamy i rozsmarowujemy po kromce
Chleba. Możemy posypać natka pietruszki. Innym równie skutecznym sposobem może być ten, że wyciskamy sok z czterech cytryn, dodajemy 10 wyciśniętych ząbków czosnku i zalewamy czterema szklankami przegotowanej wody. Następnie słodzimy czterema łyżeczkami miodu. Miksturę odstawiamy na noc, potem odcedzamy. Pijemy 3 razy dziennie po jednej łyżce.
Dzięki temu odkażamy gardło i jamę ustną. Czosnek bowiem, podobnie jak cebula zawiera związki siarki. Jest zatem naturalnym antybiotykiem, który pomaga pozbyć się z naszego organizmu drobnoustrojów, jednocześnie nie wywołując efektów ubocznych!


Troszkę przyjemności:)
Nacieramy plecy. Do smarowania najlepiej użyć amolu. Zawiera on lecznicze olejki, m.in. goździkowy, cynamonowy oraz mentol.
Korzyścią dla nas jest to, że rozgrzewamy organizm i poprawiamy krążenie. Dodatkowo łagodzimy bóle mięśniowe.

Jeszcze więcej przyjemności:)
Leżymy wygodnie pod kocem. Oglądamy seriale lub czytamy książki. Możemy też troszkę pospać:)
Dzięki temu odciążamy organizm i pozwalamy mu, żeby skoncentrował się wyłącznie na walce z infekcją.

Jest jeszcze jeden sposób – na pewno nie ostatni…
A mianowicie: w szklance ciepłej wody rozpuszczamy łyżeczkę soli. Płuczemy gardło. Płukankę stosujemy 3-4 razy dziennie. Możemy zamiast soli użyć sodę oczyszczoną. Dzięki temu znacznie łagodzimy ból gardła.

Coś dla wybrednych…
Do kubka gorącego mleka dodajemy dwie łyżeczki miodu i pół łyżeczki masła. Pijemy powoli. Przed każdym łykiem polecam zamieszać miksturę by nie spijać tłustej, maślanej warstwy. Zamiast masła, do mleka możemy dodać zmiażdżony ząbek czosnku.
Sposób ten pomaga nawilżyć śluzówkę gardła. Dodatkowo działamy leczniczo – miód bowiem ma działanie przeciwwirusowe i bakteriobójcze.


Który sposób jest według Ciebie najlepszy?
Może masz jakąś inną, ciekawą propozycję?
O wszystkim możesz pisać w komentarzach poniżej.
Zapraszam już niebawem.
Pojawią się kolejne interesujące tematy i na pewno każdy znajdzie tu coś dla siebie.

piątek, 18 listopada 2011

Ochrona drzewek przed dzikimi zwierzętami w zimie


Bez wątpienia każdy z nas zastanawia się co zrobić, aby młode drzewka ochronić w zimie przed „atakami” leśnych zwierząt i czy istnieje w ogóle skuteczny sposób, aby z tym walczyć.

Dzisiaj chciałbym przedstawić i być może zasugerować  2 sposoby, które póki co zdają egzamin przynajmniej u mnie w ogrodzie. Pierwszym sposobem jest zrobienie wokół każdego drzewka małego ogrodzenia które ma osłonić pień drzewa właśnie przed gryzieniem kory przez zające czy sarny. Takie ogrodzenie można wykonać szybko i w bardzo prosty sposób. Po pierwsze trzeba znaleźć coś co nam posłuży jako ogrodzenie(w moim przypadku jest to siatka elewacyjna). Następnie musimy znaleźć kilka kołków na których to ogrodzenie umocujemy(myślę że najlepiej 4 wokół jednego drzewka). Kołki wbijamy wokół drzewa tak aby utworzyły one wokół pnia ciasny kwadrat (1m x 1m). Ostatnim krokiem jest umocowanie naszej siatki wokół drzewka na tych kołkach siatka powinna mieć min.1m wysokości. Tak wykonane ogrodzenie wydaje mi się najlepszą ochroną przed dzikimi leśnymi zwierzętami(w moim przypadku sprawdziło się w 100%).

 Drugi według mnie ciekawy sposób o którym dowiedziałem się niedawno i podobno również sprawdzony to otoczenie pnia drzewa żółtą rurą melioracyjną. W tym celu należy przeciąć rurę wzdłuż tak aby można było ją nałożyć na pień drzewa. Jednak przy tym sposobie uważam, że minimalna wysokość osłony nie powinna być mniejsza niż 1,5m(jeżeli drzewo ma odpowiednią wysokość, w przeciwnym wypadku do pierwszych gałęzi), ponieważ zwierzę np. sarna będzie mogła podejść bliżej drzewa niż w poprzednim przypadku, przez co sięgnie wyżej. Piszę o tym, ponieważ wydaje się być to również skuteczną obroną przed obgryzaniem kory chociażby przez zające czy sarny. 

Myślę że to ważny temat, ponieważ już dużymi krokami zbliża się do nas zima i leśne zwierzęta zaczną szukać pożywienia. I jeżeli nie chcemy aby przez to ucierpiały nasze nowe drzewka musimy je odpowiednio ochronić. Otoczenie ich siatką jest dla mnie metodą w 100% sprawdzoną. Drugi przypadek(dla mnie nowy) jest również bardzo ciekawy i myślę że również skuteczny, z całą pewnością wykorzystam go tej zimy. Piszcie komentarze, proszę również o jakieś ciekawe nowe porady jeżeli macie w tej sprawie. 

środa, 16 listopada 2011

Renowacja drzwi


Starych lub lekko podniszczonych drzwi wcale nie musimy od razu wymieniać wcześniej możemy się zastanowić czy można je odrestaurować. 

Jeżeli zdecydujemy się na odnowienie proponuję wykonać to w sposób, który wydaje mi się najprostszy. Aby przystąpić do renowacji najlepiej w pierwszej kolejności zdjąć je z zawiasów i położyć na specjalnie przygotowanym miejscu tak aby mieć wygodny dostęp podczas pracy(np. na dwóch kobyłkach). Myślę że następnie dobrze byłoby zdemontować tzw. okucia(klamkę i szyld), ponieważ umożliwi nam to malowanie wałkiem. Po wykonaniu tych czynności kolejnym krokiem powinno być sprawdzenie czy drzwi nie mają żadnych wgnieceń lub głębszych zarysowań. Jeżeli stwierdzimy że takowe wystąpiły należy je wyrównać masą szpachlową, nakładając ją przy pomocy szpachelki. Po zaschnięciu masy należy ją delikatnie wyrównać drobnym papierem ściernym(min.240). Aby być bardziej pewnym tego że dobrze wyrównamy dziury papier ścierny należy nawinąć na równy drewniany klocek, ponieważ trzymać papie bezpośrednio w dłoni możemy ponownie zrobić niepożądane wgłębienia. Po wyrównaniu należy całą powierzchnię drzwi zmatować (również bardzo drobnym papierem-przetrzeć). Po wykonaniu tej czynności należy usunąć pył oraz odtłuścić drzwi benzyną ekstrakcyjną, umożliwi nam to lepszą przyczepność farby. Po takim przygotowaniu drzwi, można przystąpić do malowania. Decydując się na malowanie wałkiem należy wcześniej pomalować pędzlem miejsca niedostępne dla wałka(tzw.obcinka).
Myślę że główną zaletą takiego podejścia do sprawy jest to, że nie musimy jeździć po różnych sklepach szukając wymarzonego koloru czy fasonu, ponieważ sami sobie możemy wykonać nasz wymarzony projekt. Dużą zaletą jest również zaoszczędzenie pieniędzy, które jak widać mogłyby być wydane niepotrzebnie. Piszcie co o tym myślicie.

wtorek, 15 listopada 2011

Ochrona drzewek przed śniegiem.

Śnieg w zimie może być dobrodziejstwem dla zimujących roślin,  ale bywa również niebezpieczny-zwłaszcza dla drzew.

Z jednej strony stanowi naturalną ochronę, jest jak gdyby śnieżną kołdrą ograniczającą przenikanie zimna w głąb ziemi. Zdarzają się jednak w naszym klimacie bezśnieżne, mroźne zimy. Należy więc zadbać o dodatkowe zabezpieczenie roślin różnymi materiałami - włókniną, słomą, igliwiem. Czasem śnieg mokry, zbyt obfity jest niebezpieczny, słabe, kruche gałęzie drzew wyłamują się pod jego ciężarem.
Należy więc już teraz zadbać o to, aby przed pierwszymi opadami śniegu podeprzeć żerdziami i tyczkami słabsze, zagrożone gałęzie.